Ahoj!
Z pokładu mówi wasz fryzjer:
Dowlokłem się ostatkiem sił do tej
arki, bo tereny lądowe - ze wszystkich stron zawszone i zasmrodzone
- nie pozostawiają pola dla skutecznej wentylacji, co oznacza
kostnicę dla komórek nerwowych, obumierających w trybie
błyskawicznym w warunkach niedotlenienia.
Wszystkim, którzy pomimo tej nasilonej
i powszechnej nekrozy jeszcze cokolwiek kapują, zalecam JAK
NAJSZYBSZE DOPŁYNIĘCIE TUTAJ DOWOLNYMI ŚRODKAMI TRANSPORTU,
metody wpław nie wyłączając. To jedyna sposobność, żeby nie
zamienić się w zombie, czy inne prawomyślne stworzenie:
Taka przyszłość was czeka, chyba że
należycie do grupy, która sama rozsiewa te wiatry - i to zarówno
te wiejące z lewa jak z prawa (a częściej ostatnio z lewa - może
z tego powodu, że mają tam szersze "harmaty", polerowane i
rozciągane od tyłu z wielkim zawzięciem i swadą... samym
pierdoniowym orężem można by wytruć pół miasta).
Już teraz te bezmózgie istoty
wałęsają się całymi chmarami i informują zdrowy świat o
cierpieniu. Jedne wyją pod krzyżem:
Inne znowu oklejają swoimi śmieciami
ten krzyż, a potem... TEŻ WYJĄ.
Obsesja wszystkich zatrutych dotyczy akurat krzyża, ale nie wiadomo dlaczego. W świetle jednej z teorii, te toksyczne opary kumulują się w strukturach mózgu odpowiadających za leżenie na krzyżu, a następstwem są urojenia i fobie związane z innymi krzyżami. Tak czy inaczej - z domu ani rusz bez tej maski:
Niestety nie mogę się oprzeć
przekonaniu, że aby było uczciwie i sprawiedliwie, to nosić ją
nie ja powinienem na głowie, tylko PIERDOŃ NA ZADZIE A TUSK NA
JAMIE GĘBOWEJ.
Obcinanie głowy gronkowcowo-walcowej
jest zakazane nawet w sennych koszmarach, więc przytarganych
trucicieli będę pozbawiał tu kudłów, a myckę oddam w całości.
Obiecałem to ja:
Ostrzący nożyczki i brzytwę
Pierwszy Fryzjer RP





pierdy :)
OdpowiedzUsuń