Cześć,
to znów ja !
Zrobię
dzisiaj wyjątek i będzie i na wesoło i STRASZNIE. Wchodzę sobie
niedawno na (po)łamy Wybiórczej, a zaraz mnie torpedują oniryczne
obrazy:
Widoki
mało estetyczne, ale że z racji obowiązków zawodowych mam
wrażliwość jak grabarz, to mnie nie wzięło na torsje, a tylko
zaciekawiony co za DZIWY pokazują w portalu - zabrałem się za
zgłębianie tematu.
Halloween
już za nami...
Drugie
skojarzenie moje - że to rocznica urodzin albo śmierci jakiegoś
mistrza groteski (Felliniego najpewniej) i w związku z tym
przypomnienie twórczości - wywołało u mnie dreszcz ekscytacji. Ten optymizm dotyczący treści był niestety na wyrost:
W mordę ! - pomyślałem
sobie - Tematy się pokończyły Wybiórczej, to łażą po blogach o
seksie i zżynają wywnętrzenia prywatne. Jakiś Krzysztof Boćkowski
„DR.” zarywał Sylwię Kubryńską (pewnie „MGR.”) i teraz
jej się wydaje, że wszyscy dookoła faceci mają zamiar ją
gwałcić.
Musiał jej nieźle chłop
kadzić, skoro w taki samozachwyt popadła !
Dalsze fragmenty tekstu
to jednak ciąg rozczarowań:
(Na marginesie - aż do
dziś nie odgadłem, co to za skrót ten „dr.”.
Może ktoś z czytających
podpowie?)
Nie dosyć że ta Sylwia
Kubryńska (MGR.) nie zna osobiście DR., to jeszcze jego opinie
wyczytała... z e-maila.
A ja głupi myślałem,
że będzie z ogniem i pieprzem...
Do
mnie ostatnio też doszedł e-mail. Napisał go dla odmiany redaktor
pisma męskiego, a była tam informacja, że baby to mądrością nie
grzeszą, a już ta Kubryńska szczególnie. I wiecie co? Po
przeczytaniu całości niestety muszę się zgodzić !
Mężczyzna gotowy na
seks?
Nieświadome kobiety?
Jakże śmiał tak
powiedzieć ten podły i zły seksuolog (DR.) !
W setkach kryminalnych
przypadków, z jakimi na co dzień miał kontakt ten nikczemny
psychiatra, nie było nigdy facetów zawsze gotowych na seks, a
kobiety były zawsze świadome. Doktor ewidentnie nakłamał, a te
gwałty to się wzięły z powietrza i trzeba napiętnować ich
sprawców (najlepiej na fejsbuku i blogu), a do takich sytuacji nigdy
więcej nie dojdzie.
Na przeszkodzie stoi
jeszcze to wstrętne, przesiąknięte kulturą gwałtu społeczeństwo,
które w swojej bezwzględności uważa, że naga kobieta biegająca
po mieście prowokuje facetów (i jak tu Kubryńska ma wierzyć, że
te padalce będą wstawiać jej lajki??).
Takie herezje wygłasza
ten paskudny DR., a przecież to naturalnie wiadome, że kobieta jak
nie chce współżyć, to SPOTYKA się z mężczyznami. Najczęściej
spotykają się zakonnice oraz wieczne dziewice i to jest logiczne i
proste.
A ta autorka bloga to
jest mało domyślna i nadal nic nie kapuje. Kubryńska - ja
podejrzewam, że ciebie to nawet za przyzwoleniem nikt nie chciał, a
co dopiero na siłę !
Efekt jest opłakany, bo
wiedza tej Kubryńskiej o seksie dorównuje jej sprawności w pisaniu
(a sprawność jest taka jak „ups”, albo te jej „cycki” i
„tyłek” - aż się zbiera na torsje, że teksty na takim
poziomie publikują w Gazecie).
Niektóre kobiety chcą
być brane przemocą i inaczej niż „na jaskiniowca” nie dają,
tyle że w ich przypadku jest to przemoc pozorna, bo tego typu
stosunek odpowiada ich psychice najbardziej. Facet na trzeźwo
powinien mieć rozeznanie i odróżniać udawane opory od faktycznej
niechęci, ale po pijaku jest różnie.
Skąd się wzięło
Kubryńskiej „prowokowanie cyckami”, skoro doktor nie opisał
wyglądu tylko ZACHOWANIA kobiety - tego nawet ona sama nie zgadnie
(prędzej on jako biegły psychiatra).
Kosztować
to musiałoby ciebie, bo za darmo nikt nie chciał. Żeby jeszcze
jaki altruista się trafił, to może wziąłby z litości...
Dziecko drogie, czysta
jak łza, intelektem nieskalana istoto - ten doktor wyraźnie mówił
o RANDKACH, a nie o tych twoich „kumplowskich wypadach na piwo albo
koktajl z porzeczek”. To były spotkania takie jak faceta z
facetem, a na randce to ty w życiu nie byłaś, to i nie znasz
różnicy.
Facet
myśli o seksie NA RANDCE, czyli przebywając w towarzystwie kobiety,
która mu się podoba. Gdy ta kobieta podejmuje CZYNNOŚCI SEKSUALNE
i jeszcze dojdzie ALKOHOL, to facet ROZBUDZONY i PIJANY (czytaj -
sprowokowany) często skłonny jest zgwałcić.
W opisywanym przypadku
wina jest z OBU stron, bo on nie powinien jej gwałcić, a ona się
upijać na RANDCE i całować faceta.
Czy był sens to
tłumaczyć - wątpliwości mam spore. Kubryńska i tak nie skapuje,
ale... te z IQ powyżej siedemdziesięciu może jakoś załapią?
Dla tej pierwszej mam żołnierskie streszczenie:
Jak nie chcesz facetowi
dać dupy, to nie liż się z nim po pijaku.
A na koniec jeszcze tylko
nadmienię, że kosztowało mnie to trochę sił i energii, ale
rozwiązałem zagadkę biegających straszydeł:
Te
niewiasty na zdjęciach pewnie bały się gwałtu, więc chodzą z
cycami na wierzchu, a pomysł jest genialny w swojej prostocie i
skuteczności.
Dziewczyny
!
Jak
same macie sprzęt z takiej półki cenowej, to w razie zagrożenia
wywalajcie go na wierzch. Zapewniam, że nikt was wtedy nie zgwałci
- chyba że będzie kompletnie upalony, pijany, albo psychicznie
chory. Ale... nawet wtedy będziecie względnie bezpieczne - w
pierwszej linii frontu sprawca wszak ma kaloryfer.
I
na dziś to by było na tyle.
Za
lewackie kudły wytargałem ja:
Pierwszy
Fryzjer RP
PS.
Nie
pochwalam zachowania lekarza, który swoje doświadczenia zawodowe i
wiedzę specjalistyczną (całkowicie niezrozumiałą dla
statystycznej Kowalskiej) podaje do wiadomości publicznej.
Tego
typu informacje powinny być zamieszczane w publikacjach naukowych
(geneza przestępstw seksualnych np.), co daje względną gwarancję,
że nie trafią do pospolitych krzykaczy tylko do ludzi poważnych,
którzy zainteresowani są wiedzą, a nie „blogaskami”,
„fejsikiem” i lataniem po mieście z odkrytymi cycami.
Komentarz
dotyczył wypocin zamieszczonych na stronie:













Dr. to skrót od (kogo?) doktora Krzysztofa. Ostatnią literą nie jest r, więc kropka musi być.Ten (kto?) dr piszemy bez kropki, bo jest r na końcu. Proste jak konstrukcja cepa.
OdpowiedzUsuńDalej nie chciało mi się czytać.
K.
brak słów, totalnie bezradny się czuję wobec trafnego skomentowania tego wpisu.Jego autor może mi zarzucić, że jestem "inteligencją nieskalany", skoro tak słabo znam język polski...
OdpowiedzUsuńAd rem! nie będę obrażać OSOBY, ale muszę odnieść sie do POGLĄDÓW tejże.
Jestem facetem, chwilowo jeszcze niestarym. Toteż pamiętam te wszystkie cudowne dziewczyny, które CAŁOWAŁEM PO PIJAKU podczas moich wielu autostopowych podróży.. Pomijając tą mniejszość, z którą doszło do czegoś więcej, to nawet jeśli było to "tylko" CAŁOWANIE SIĘ PO PIJAKU (obowiązkowo pod gwiazdami! :D ), dawało nam obojgu mnóstwo cudownej, niezapomnianej frajdy.
Dlatego, kiedy czytam ten apel, a raczej nakaz: "Jak nie chcesz facetowi dać dupy, to nie liż się z nim po pijaku", to szlag mnie trafia. Bo straciłbym wiele cudownych chwil, gdyby te kobiety przyjęły paranoiczną postawę, którą ów absurdalny/oburzający nakaz narzuca..
Drogie Panie/Dziewczyny: ten sposób myślenia jest NIEAKCEPTOWALNY dla każdego normalnego, myślącego faceta, nie-socjopaty. Nie przejmujcie się nim. Normalny facet/chłopak rozumie ten najprostszy, jeden z najważniejszych w komunikacji przekazów, którego używają także zwierzęta: "NIE". Rozumie, że to znaczy "nie".
Muszę się jednak zgodzić z autorem bloga, że kobiety/dziewczyny powinny zakładać, że nie każdy nie jest socjopatą. Nie ma to nic wspólnego z zrzucaniem odpowiedzialności na kobiety:
JEŚLI BYŁO "NIE", TO NIE MA DYSKUSJI: FACET ZŁAMAŁ GRANICĘ I JEST ZA TO W 100% ODPOWIEDZIALNY.
Ale nie można bujać w obłokach, trzeba zwracać uwagę na wszystko, co wzbudzi niepokój, nawet najbardziej błahy... Chodzi o zwyczajne "życiowe BHP": ja też musiałem go przestrzegać podczas swoich podróży, bo chłopak też może być zgwałcony, pobity, okradziony, itp.
Za zakończenie z góry przepraszam, szczerze. Bo miało nie być "ad personam"..
Ale muszę Ci, autorze bloga, wyznać: "NIKT MI NIGDY NIE "DAŁ DUPY" . Jeśli Tobie "dał/dawał", to bardzo współczuję.
Pzdr!
HomoViator
Co za dwie manginy sie wpisaly powyzej - mam nawet podejrzenie ze to jedna i ta sama szmata...
OdpowiedzUsuńJesli masz tak beznadziejnie ograniczone doswiadczenia w sprawie seksu to sie nie wypowiadaj na tematy o ktorych nie masz zielonego pojecia - i mnie i moim kolegom przytrafilo sie mnostwo okazji z kobietami ktore caly czas mowily nie, do momentu w ktorym powiedzialy tak, wiecej - zdarzyly sie takie ktore nigdy nie powiedzialy tak ale juz po wszystkim dziekowaly i byly z nami przez wiele miesiecy/lat.... Gowno wiesz o tych sprawach wiec sie nie wypowiadaj.